Problem pozornie prosty: jak doprowadzić do współpracy dwa skrajnie różne światy IT - operacje zarządzające usługami (ITSM) i rozwój zarządzający projektami (n.p. PMI)? Tak go przynajmniej naszkicował Bartosz Górczyński prezentujący wczoraj zagadnienie Potrzeby ITSM wobec PM. Słuchając wczorajszego wykładu doszedłem do wniosku, że to co w świecie małych organizacji jest trywialne, w rzeczywistości dużych korporacji nie musi być wcale takie oczywiste.
Jak to działa w rzeczywistości małej organizacji? (przykład z praktyki - 2007) Każdy projekt ma swojego kierownika i zespół projektowy. W skład zespołu projektowego wchodzi osoba z operacji (zwykle administrator), który konsultuje wszelkie pomysły zespołu projektowego i wspomaga realizację zadań w części operacyjnej. Na przykład organizuje środowisko rozwojowe tak, aby było identyczne z planowanym środowiskiem produkcyjnym. Mamy zatem ścisłą współpracę pomiędzy operacjami a rozwojem realizowaną przez "oficera łącznikowego" z operacji. Co ciekawe (sprawdzone!) "oficer łącznikowy" często tak utożsamia się z projektem, że "przepycha" pomysły rozwojowe w swoim pionie (operacyjnym) nawet na przekór swoim kolegom.
Dlaczego nie zastosować tego w dużych organizacjach? (Jeśli ktoś ma czas posłuchać całości podobnego seminarium z Poznania zapraszam na YouTube).
Jest nawet taka inicjatywa o nazwie DevOps, która wygląda dokładnie jak wyżej opisany przykład. Jest nawet "profesjonalna" nazwa naszego oficera łącznikowego pomiędzy operacjami i rozwojem: Release Coordinator.
A co Wy o tym sądzicie?
środa, 21 listopada 2012
sobota, 10 listopada 2012
Big Data Matters
W ostatni piątek odbyło się seminarium Large Data Infrastructures for US Government and Industry. Oprócz ciekawostek na temat realiów rynku informatycznego w USA jeden ze słuchaczy zadał pytanie: "When we should talsk about BigData?". Odpowiedź prowadzącego prezentację Lee Turnera była zaskakująco szczera: "I don't know!". Podpowiedź organizatora seminarium Pawła Płaszczaka z GridWiseTech była następująca: "BigData to dane, którymi na aktualny stan technologii nie da się zarządzać za pomocą trywialnych narzędzi." Niestety ta definicja mnie nie usatysfakcjonowała. Dlaczego? Ponieważ według niej zawsze mieliśmy i będziemy mieć do czynienia w informatyce z BigData, a jakość jednak aktualnie ten termin się pojawił podobnie jak Cloud!
Na podstawie mojego doświadczenia twierdzę, że BigData wiąże się ze specyficznymi strukturami baz danych, z którymi mamy do czynienia od momentu istnienia "user-generated content". Specyfika tych struktur polega na tym, że baza danych daje się podzielić na dwie części. Jedna z nich ma składa się z kilku tabel (zwykle nie powiązanych kluczami obcymi z pozostałą częścią bazy), które swoim rozmiarem odstają od reszty bazy. Przykładowo:
Dodatkowo te największe tabele cechuje wysoka dynamika wzrostu. Zarządzanie taką strukturą danych za pomocą tradycyjnych silników relacyjnych baz danych nie jest ekonomiczne. Rozwiązania o bogatej funkcjonalności zaprojektowane do zapewniania transakcyjności obliczeń zatrudniamy do stosunkowo dużej liczby prostych zapytań na ogromnych wolumenach danych. Dlatego powstały rozwiązania (Hadoop, MapReduce), które wykonują operacje na tej części bazy dużo efektywniej niż tradycyjna relacyjna baza danych. Dla mnie to właśnie jest BigData.
Na podstawie mojego doświadczenia twierdzę, że BigData wiąże się ze specyficznymi strukturami baz danych, z którymi mamy do czynienia od momentu istnienia "user-generated content". Specyfika tych struktur polega na tym, że baza danych daje się podzielić na dwie części. Jedna z nich ma składa się z kilku tabel (zwykle nie powiązanych kluczami obcymi z pozostałą częścią bazy), które swoim rozmiarem odstają od reszty bazy. Przykładowo:
- średnia liczba wierszy w tabelach 5 mln
- średnia liczba wierszy w 2 wybranych tabelach 100 mln
- średnia wielkość większości tabel kilkanaście MB
- średnia wielkość 2 wybranych tabel 75 GB
Dodatkowo te największe tabele cechuje wysoka dynamika wzrostu. Zarządzanie taką strukturą danych za pomocą tradycyjnych silników relacyjnych baz danych nie jest ekonomiczne. Rozwiązania o bogatej funkcjonalności zaprojektowane do zapewniania transakcyjności obliczeń zatrudniamy do stosunkowo dużej liczby prostych zapytań na ogromnych wolumenach danych. Dlatego powstały rozwiązania (Hadoop, MapReduce), które wykonują operacje na tej części bazy dużo efektywniej niż tradycyjna relacyjna baza danych. Dla mnie to właśnie jest BigData.
czwartek, 8 listopada 2012
IT-Capacity@Oracle Day
Witam,
dzięki uprzejmości Pana Pawła Płaszczaka z GridWiseTech miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji Oracle Day w Warszawie. Temat IT-Capacity pojawił się na porywającej prezentacji Pawła jako jedna z metryk biznesowych oferowanych w ramach innowacyjnej usługi Oracle Care. Usługa ma wesprzeć długo oczekiwany przełom w relacjach pomiędzy biznesem a IT. Dzięki niej dyrektor IT może w sposób czytelny dla zarządu firmy przedstawić stan infrastruktury IT i uzasadnić niezbędne inwestycje. Usługa pozwala na gromadzenie i wizualizowanie danych o trzech kluczowych obszarach wyzwalających wydatki na IT:
dzięki uprzejmości Pana Pawła Płaszczaka z GridWiseTech miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji Oracle Day w Warszawie. Temat IT-Capacity pojawił się na porywającej prezentacji Pawła jako jedna z metryk biznesowych oferowanych w ramach innowacyjnej usługi Oracle Care. Usługa ma wesprzeć długo oczekiwany przełom w relacjach pomiędzy biznesem a IT. Dzięki niej dyrektor IT może w sposób czytelny dla zarządu firmy przedstawić stan infrastruktury IT i uzasadnić niezbędne inwestycje. Usługa pozwala na gromadzenie i wizualizowanie danych o trzech kluczowych obszarach wyzwalających wydatki na IT:
- poziomie ryzyka
- kosztach
- pojemności infrastruktury IT
Taka informacja pokazana on-line i zrozumiała dla Zarządu powinna pomóc zdobyć finansowanie infrastruktury IT. Zachęcam do zapoznania się z informacjami handlowymi na ten temat - sam jestem ciekawy i nie omieszkam zajrzeć do broszury.
poniedziałek, 22 listopada 2010
Kontroluj zakłócenia - poczta elektroniczna
Jednym ze źródeł zakłóceń we współczesnej pracy jest poczta elektroniczna. Szczególnie niebezpieczne są ustawienia mające usprawnić reakcję na nową pocztę elektroniczną. Ma to sens, gdy dziennie otrzymujemy 1-10 wiadomości e-mail. Wtedy takie powiadomienie jest miłą przerwą w rutynie pracy. Jeśli tych wiadomości jest więcej praca staje się coraz bardziej uciążliwa i trudno skoncentrować się na wykonywaniu zadań wymagających koncentracji i dłuższego wysiłku. Oprócz trenowania nawyku "niereagowania na e-maile" można prosto skonfigurować pocztę, tak aby nie utrudniała nam pracy.
- Pierwszy krok to usunięcie "dymków" czyli wyłączenie alertów na pulpicie w programie Outlook 2007 (szczegóły w pomocy), w kliencie Thunderbird 3.1.6 korzystamy z Opcji ogólnych i odznaczamy Po odebraniu nowej wiadomości wyświetlaj informację.
- Jeśli to nie pomaga warto skonfigurować dłuższe czasy pomiędzy połączeniami klient poczty - serwer poczty. W przypadku Outlook 2007 korzystamy z Narzędzia -> Opcje -> Ustawienia poczty -> Wyślij/Odbierz... -> Zaplanuj automatyczne wysyłanie/odbieranie co .... W przypadku Thunderbird 3.1.6 należy skorzystać z Konfiguracji kont -> Konfiguracja serwera -> Sprawdzaj, czy nadeszły nowe wiadomości co.
- W sytuacjach wymagających szczególnej koncentracji przez dłuższy czas lub, gdy nie chcemy czytać wieczór nowej służbowej poczty w domu na służbowym notebooku można posłużyć się opcją Tryb offline dostępną w obu programach w Głównym Menu Plik. W przypadku ustawienia Trybu offline warto wpisać w kalendarzu przypomnienie o powrocie z tej opcji, jak tylko będziemy gotowi na przyjmowanie zakłóceń. Tryb ten dodatkowo chroni nas przed rozwiązaniem Direct Push serwera Microsoft Exchange, a więc wpychaniem nowych wiadomości, kiedy otrzyma je serwer poczty elektronicznej.
- średnio 25 minut zabiera nam wykonanie czynności, z której mogą wyniknąć namacalne rezultaty,
- zwykle po około 1h można zakończyć pracę nad jednym zagadnieniem z możliwością zapisania rezultatów w postaci elektronicznej lub papierowe i satysfakcją, że uczyniliśmy konkretne postępy,
piątek, 22 października 2010
GTD i Nokia
Ostatnio znalazłem chwilę czasu, aby sprawdzić jakich narzędzi użyć do systemu Getting Things Done Davida Allena (GTD) na telefonach Nokia jeśli podstawową aplikacją do GTD jest Microsoft Outlook. W szczególności zainteresowała mnie seria Smartphone'ów z systemem Symbian S60 (n.p. Nokia E71, E62) - wielu z moich kolegów, klientów i uczestników szkoleń korzysta właśnie z takich telefonów.
Celem korzystania z GTD na mobilnym urządzeniu może być
W pierwszym przypadku nie trzeba korzystać ze specjalnej aplikacji do GTD. Standardowy kalendarz Nokii wystarcza, a synchronizacja działa przez dostarczany przez Nokię, Nokia PC Suite.
W drugim przypadku sytuacja się komplikuje - lista zadaniowa w telefonie jest synchronizowana z Outlookiem, ale nie są przekazywane kategorie, a więc nie możemy łatwo przeglądać zadań tylko "w biurze", "telefony", "w domu", a więc z podziałem na konteksty. W przypadku intensywnego korzystania z GTD, gdy mamy około 100 czynności na listach jest to istotne utrudnienie.
W trzecim przypadku jest podobnie jak w drugim - jeśli nie mamy zbyt dużo notatek (do około 50) nie odczuwa się braku kategorii.
W czwartym przypadku bardziej zależy to od ergonomii samego telefonu komórkowego i umiejętności korzystania z klawiatury, słownika. W mojej praktyce GTD rzadko korzystam z takiej funkcjonalności - po prostu poza biurem zwykle nie mam wolnych okien, które mogę poświęcić na opróżnianie Inboxa. Z drugiej strony nie jest dla mnie problemem przetrzymanie spraw w Inboxie, aż będę w biurze...
Wracając do przypadku #3 - jak uzyskać listy kontekstowe w Symbian S60?
Ustaliłem, że istnieje jedno jedyne (!) rozwiązanie pozwalające uzyskać listy kontekstowe w Symbian S60. Jest to aplikacja Aqua Calendar wraz z towarzyszącym oprogramowaniem do synchronizacji w Outlook (Aqua Sync). Jak to działa?
Dokładny opis instalacji znajduje się na w jednym z postów dyskusji na forum firmy Davida Allena. Na wszelki wypadek zarchiwizowałem tą dyskusję.
Testy przeprowadzałem na modelu Nokia E50, a więc dość archaicznym. Mimo to mam kilka uwag dla potencjalnych użytkowników:
Podsumowują korzystanie z GTD w konfiguracji Outlook + smartfon Nokii z serii Symbian S60 jest wykonalne, choć może być uciążliwe w konfigurowaniu i używaniu. Osobiście preferuję Windows Mobile (używam na Palm Treo 750v) i jestem zadowolony. Choć przyznaję, że Palmowi do wygodnego telefonu trochę brakuje - na szczęście nie korzystam z telefonu na tle, aby to było uciążliwe.
Celem korzystania z GTD na mobilnym urządzeniu może być
- wykorzystywanie dokładnie rozplanowanego na komputerze kalendarza,
- wykorzystywanie listy czynności do działania w różnych sytuacjach poza biurem (dom, załatwienia na mieście itp.),
- wykorzystywanie informacji pomocniczych zapisanych w notatkach,
- wykonywanie przeglądu inboxa i uzupełnianie informacji w kalendarzu i na listach czynności.
W pierwszym przypadku nie trzeba korzystać ze specjalnej aplikacji do GTD. Standardowy kalendarz Nokii wystarcza, a synchronizacja działa przez dostarczany przez Nokię, Nokia PC Suite.
W drugim przypadku sytuacja się komplikuje - lista zadaniowa w telefonie jest synchronizowana z Outlookiem, ale nie są przekazywane kategorie, a więc nie możemy łatwo przeglądać zadań tylko "w biurze", "telefony", "w domu", a więc z podziałem na konteksty. W przypadku intensywnego korzystania z GTD, gdy mamy około 100 czynności na listach jest to istotne utrudnienie.
W trzecim przypadku jest podobnie jak w drugim - jeśli nie mamy zbyt dużo notatek (do około 50) nie odczuwa się braku kategorii.
W czwartym przypadku bardziej zależy to od ergonomii samego telefonu komórkowego i umiejętności korzystania z klawiatury, słownika. W mojej praktyce GTD rzadko korzystam z takiej funkcjonalności - po prostu poza biurem zwykle nie mam wolnych okien, które mogę poświęcić na opróżnianie Inboxa. Z drugiej strony nie jest dla mnie problemem przetrzymanie spraw w Inboxie, aż będę w biurze...
Wracając do przypadku #3 - jak uzyskać listy kontekstowe w Symbian S60?
Ustaliłem, że istnieje jedno jedyne (!) rozwiązanie pozwalające uzyskać listy kontekstowe w Symbian S60. Jest to aplikacja Aqua Calendar wraz z towarzyszącym oprogramowaniem do synchronizacji w Outlook (Aqua Sync). Jak to działa?
- Na telefonie ma być zainstalowana aplikację Aqua Calendar,
- Na komputerze i na komórce ma być zainstalowana aplikację Aqua Sync,
- W przypadku wykonywania operacji na zadaniach w Outlook Aqua Sync dodaje do tematu nazwę kontekstu w nawiasach kwadratowych - [@office],
- Na telefonie komórkowym aplikacja Aqua Sync przyporządkowuje zadanie do odpowiedniej kategorii na podstawie tematu zadania (musi być nazwa kontekstu),
- Przypuszczam, że działa to w drugą stronę analogicznie.
Dokładny opis instalacji znajduje się na w jednym z postów dyskusji na forum firmy Davida Allena. Na wszelki wypadek zarchiwizowałem tą dyskusję.
Testy przeprowadzałem na modelu Nokia E50, a więc dość archaicznym. Mimo to mam kilka uwag dla potencjalnych użytkowników:
- aplikacja Aqua Calendar jest dość stara (wersja 3.2 - 2004, 4.0 -2006, 5.4 - 2007) i nie każda wersja działa z każdym modelem telefonu,
- firma PocketTorch, która wyprodukowała aplikację już nie istnieje,
- są nowsze alternatywy, jednak wciąż bez wsparcia dla kategorii:
- SBSH Calendar (rekomendowany na forach Nokii)
- Handy Calendar i inne.
- archiwalna strona oprogramowania Aqua Calendar producenta PocketTorch (uwaga plik *.mht dla Internet Explorer),
- archiwalna strona oprogramowania Aqua Sync producenta PocketTorch (uwaga plik *.mht dla Internet Explorer),
- archiwalna strona z forum Nokii o SBSH Calendar i Aqua Calendar.
Podsumowują korzystanie z GTD w konfiguracji Outlook + smartfon Nokii z serii Symbian S60 jest wykonalne, choć może być uciążliwe w konfigurowaniu i używaniu. Osobiście preferuję Windows Mobile (używam na Palm Treo 750v) i jestem zadowolony. Choć przyznaję, że Palmowi do wygodnego telefonu trochę brakuje - na szczęście nie korzystam z telefonu na tle, aby to było uciążliwe.
środa, 7 lipca 2010
Produktywność pracy umysłowej
Na początku XX wieku F.W.Taylor poddał pracę fizyczną analizie zadań i opisał ją jako szereg prostych do wyuczenia czynności. W efekcie tego oraz zastosowania wielu urządzeń wspomagających pracę fizyczną w ciągu ostatnich 100 lat produktywność pracy fizycznej zwiększyła się 50-krotnie.
Oznacza to, że w 2000 roku robotnik wykonywał w ciągu 9 minut i 36 sekund pracę, która robotnikowi z 1900 roku zajęłaby 8h.
Źródłem jest artykuł dr Jana Fazlagicia.
Odnosząc to do pracy umysłowej można przypuszczać, że właściwe zbadanie i opisanie sposobów, w jaki wykonywana jest praca umysłowa oraz zastosowanie narzędzi wspomagających tę pracę spowoduje analogiczny wzrost produktywności. Przyjmując tempo wzrostu produktywności pracy fizycznej po roku doskonalenia pracy umysłowej pracowalibyśmy 18 minut krócej - różnica praktycznie niezauważalna.
Trzeba jedna pamiętać, że tempo rozwoju zwiększa się z każdą kolejną falą technologiczną. Spodziewałbym się raczej, że zwiększenie produktywności pracy umysłowej o 5000% nastąpi nie w ciągu 100 lat, ale w ciągu 25 lat, a może nawet 10 lat.
Scenariusz optymistyczny - w ciągu 10 lat produktywność pracy umysłowej zwiększa się o 5000% co oznacza, że po roku doskonalenia technik pracy umysłowej możemy dzisiejszą pracę na 8h wykonywać w ciągu 5h 41 minut (pracujemy krócej o 2h 35 minut dziennie). W scenariuszu pesymistycznym będzie to po roku 1h zaoszczędzonego czasu.
Jest to odpowiedź na pytanie, które zadał mi jeden z uczestników szkolenia - co mam zrobić, jeśli nie z mojej winy dostaję projekt "na zapalenie płuc" i muszę pracować 12h dziennie, aby dotrzymać terminów. Odpowiedź jest następująca - jeśli w przerwach na takie projekty będzie się doskonalić produktywność po roku taki projekt "zawalony" będzie oznaczał jedynie 8h i 7 minut w pracy.
Pozostaje jedno pytanie - jak to zrobić?
A może GTD?
Oznacza to, że w 2000 roku robotnik wykonywał w ciągu 9 minut i 36 sekund pracę, która robotnikowi z 1900 roku zajęłaby 8h.
Źródłem jest artykuł dr Jana Fazlagicia.
Odnosząc to do pracy umysłowej można przypuszczać, że właściwe zbadanie i opisanie sposobów, w jaki wykonywana jest praca umysłowa oraz zastosowanie narzędzi wspomagających tę pracę spowoduje analogiczny wzrost produktywności. Przyjmując tempo wzrostu produktywności pracy fizycznej po roku doskonalenia pracy umysłowej pracowalibyśmy 18 minut krócej - różnica praktycznie niezauważalna.
Trzeba jedna pamiętać, że tempo rozwoju zwiększa się z każdą kolejną falą technologiczną. Spodziewałbym się raczej, że zwiększenie produktywności pracy umysłowej o 5000% nastąpi nie w ciągu 100 lat, ale w ciągu 25 lat, a może nawet 10 lat.
Scenariusz optymistyczny - w ciągu 10 lat produktywność pracy umysłowej zwiększa się o 5000% co oznacza, że po roku doskonalenia technik pracy umysłowej możemy dzisiejszą pracę na 8h wykonywać w ciągu 5h 41 minut (pracujemy krócej o 2h 35 minut dziennie). W scenariuszu pesymistycznym będzie to po roku 1h zaoszczędzonego czasu.
Jest to odpowiedź na pytanie, które zadał mi jeden z uczestników szkolenia - co mam zrobić, jeśli nie z mojej winy dostaję projekt "na zapalenie płuc" i muszę pracować 12h dziennie, aby dotrzymać terminów. Odpowiedź jest następująca - jeśli w przerwach na takie projekty będzie się doskonalić produktywność po roku taki projekt "zawalony" będzie oznaczał jedynie 8h i 7 minut w pracy.
Pozostaje jedno pytanie - jak to zrobić?
A może GTD?
poniedziałek, 24 maja 2010
Getting Things Dona a psychologia
Ostatnio intensywnie pracuję nad zastosowaniem w IT systemu Getting Things Done Davida Allena zarówno w celach osobistych (organizacja własnych działań) i zawodowych (szkolenia). Natrafiłem na ciekawe zagadnienie: czy system GTD bardziej się nadaje dla określonych typów charakteru?
David Allen na portalu GTD Times podzielił się konkluzją, że typ osobowości nie ma znaczenia przy wykorzystaniu GTD. Z kolei Don Khouri twierdzi, że określone typy osobowości według klasyfikacji Myers-Briggs w specyficzny dla siebie sposób wykorzystują GTD.
Jakkolwiek system GTD jest zorientowany na zwiększanie produktywności, to jednak efektywność będzie dla osób z różną osobowością co innego oznaczała. Osoby zorientowane na kontakty z ludźmi (ekstrawertycy, feelers, intuitors) będą intensywniej wykorzystywać elementy poprawiające produktywność kontaktów i relacji międzyludzkich (Agendy, Listy kontaktów, Konteksty). Z kolei osoby zorientowane na samodzielną pracę będą intensywnie wykorzystywać Listy czynności, Listy projektów, Przegląd Tygodniowy.
Wydaje mi się, że część systemu przydatna przy pracy z ludźmi mogła by być bardziej rozbudowana. Przykładowym pomysłem jest grupowanie listy kontaktów według zagadnień z jakimi zwykle mamy do czynienia. Osobiście prowadzę działalność gospodarczą, rozwijam własne kompetencje, poświęcam czas dla rodziny (żona i troje dzieci) i aktualnie testuję grupowanie własnej listy kontaktów według list:
David Allen na portalu GTD Times podzielił się konkluzją, że typ osobowości nie ma znaczenia przy wykorzystaniu GTD. Z kolei Don Khouri twierdzi, że określone typy osobowości według klasyfikacji Myers-Briggs w specyficzny dla siebie sposób wykorzystują GTD.
Jakkolwiek system GTD jest zorientowany na zwiększanie produktywności, to jednak efektywność będzie dla osób z różną osobowością co innego oznaczała. Osoby zorientowane na kontakty z ludźmi (ekstrawertycy, feelers, intuitors) będą intensywniej wykorzystywać elementy poprawiające produktywność kontaktów i relacji międzyludzkich (Agendy, Listy kontaktów, Konteksty). Z kolei osoby zorientowane na samodzielną pracę będą intensywnie wykorzystywać Listy czynności, Listy projektów, Przegląd Tygodniowy.
Wydaje mi się, że część systemu przydatna przy pracy z ludźmi mogła by być bardziej rozbudowana. Przykładowym pomysłem jest grupowanie listy kontaktów według zagadnień z jakimi zwykle mamy do czynienia. Osobiście prowadzę działalność gospodarczą, rozwijam własne kompetencje, poświęcam czas dla rodziny (żona i troje dzieci) i aktualnie testuję grupowanie własnej listy kontaktów według list:
- samozatrudnieni - osoby podobnie jak ja prowadzący samodzielnie DG,
- klienci - osoby, które zlecały mi prace,
- IT - osoby z branży IT,
- lekarze - wiadomo gdzie dzwonić jak jest jakiś problem zdrowotny z dziećmi...
Subskrybuj:
Posty (Atom)